piątek, 19 września 2014

Niepodległość dla Szkocji!


Kilka miesięcy temu w świat ruszyła plotka, która mówiła o tym, że szkoci chcą uzyskać niepodległość co ozanczałoby odłoczenie od Wielkiej Brytani. Jednym słowem Szkocja narodziłaby się na nowo, wszystko od podstaw. W telewizji dopiero od kilku dni możemy zobaczyc informacje powiązane z tą historią.
 18 września zdecydują w referendum, czy Szkocja po 307 latach unii z Anglią powinna wyjść ze Zjednoczonego Królestwa.

  Ja jestem stanowczo za ,,NO". Edynburg według mnie jest najładniejszym miejscem (zaraz po Londynie) ma swoją piękną odrębną historie, która wiąże się z Zjednoczonym Królestwem.
Wydaje mi się, że szkoci nie powinni narzekać na to, że są jedynie częścią, a nie państwem. W kupie siła jak to mówią, a poza tym nie należeli by do UE, musieliby stworzyć konstytucję, wybrać prezydent i wiele innych rzeczy, które trzeba spełnić, aby utworzyć państwo.
 Uważam także, że Szkocja poniosłaby wielkie ryzyko. Jest jedna sławna osoba, (którą dobrze znacie) która myśli tak jak ja.

 J.K.Rowling mieszka w stolicy Szkocji, Edynburgu, gdzie w miejscowej kawiarni napisała pierwszą z serii książek o Harrym Potterze. Mieszka tam od 21 lat. 
 Na swojej stronie internetowej pisarka tłumaczyła, że obawia się ekonomicznych skutków szkockiej niepodległości. Przypomniała, że szkockie zasoby gazu i ropy kurczą się, a społeczeństwo się starzeje.
"Im więcej czytam z różnych niezależnych i bezstronnych źródeł, tym bardziej dochodzę do wniosku, że choć niepodległość, tak jak każda zmiana, może nieść ze sobą szanse, to także oznacza ona poważne ryzyko" - oświadczyła Rowling.

 Przyznając, że "nie jest fanką obecnego brytyjskiego rządu", autorka napisała, że zdaje sobie sprawę, iż "gdy (szkocki) bank RBS wymagał dofinansowania", przynależność do Zjednoczonego Królestwa uratowała Szkocję przed "katastrofą gospodarczą".
 Rzecznik kampanii "Better Together" potwierdził, że Rowling podarowała milion funtów na walkę o utrzymanie Szkocji w Zjednoczonym Królestwie.Pisarka rozumie, że teraz grozi jej krytyka ze strony agresywnych nacjonalistów, których porównała do Śmierciożerców.


Większości wydawałoby się, że nie było najmniejszego sensu na to, że wydała tyle pieniędzy na tą kampanię, ale z drugiej strony świadczy to o jej determinacji i miłości do Szkocji.
 W kontekście potterowym to również by skomplikowało sprawę. Hogwart mieści się właśnie gdzieś w Szkocji, a większość czarodziejów mieszka w okolicach Londynu. Gdyby Szkocja się oddzieliła to czarodzieje mieliby problem pomiędzy podróżami ze Szkocji do Anglii, ponieważ teleportacja za granicę musi być za zgodą ministerstwa.
 Całe szczęści referendum nie przyniosło niepodległości Szkocji. Ponad połowa szkotów była na NIE.
 Swoją dorgą czy mapa wyglądała by tak wspaniale jak Szkocja byłaby oddzielnie?



 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz