piątek, 2 stycznia 2015

Timothy Spall



 Ostatnio moja kolekcja autografów przeżywa kryzys... Wysłałem ponad 20 listów i na niektóre już dawno powinienem dostać odpowiedź. Nie wysyłam nowych, bo nie mam czasu i już prawie nie mam do kogo, dlatego teraz tylko czekam.
 Miałem nadzieję, a raczej marzenie żeby jeszcze w 2014 przyszedł do mnie jakiś list i moje małe marzenie się spełniło!
 Rzadko mam okazję zobaczyć listonosza, bo przychodzi zawsze jak jestem w szkole, ale teraz udało mi się go zobaczyć. Niestety, ale tym razem babci udało się mnie wyprzedzić i to ona wyjęła ze skrzynki list, przez okno zauważyłem charakterystyczny znaczek z królową Elżbietą!
 Poczułem wielką radość, bo już od kilku miesięcy nic nie przychodziło. Chciałem trochę pogłówkować od kogo jest ten autograf i doszedłem do wniosku, że jest to odpowiedź od aktora z czasów moich pierwszych listów. Niestety, ale przez kopertę prześwitywała charakterystyczna karteczka od Timothy'ego Spall'a!
 Już dawno przekreśliłem myśl, że może jeszcze odpisać, ostatnio na fm nie było wielu feedbacków, a poza tym agenci Spall'a rozsyłają PS. Chciałem napisać jeszcze raz, miałem już kopertę i list, ale się powstrzymałem, teraz też chciałem wysłać list, ale jakoś mi się nie chciało. I dobrze! Bo w końcu dostałem jego autograf!
 Do Timothy'ego pisałem pod koniec sierpnia 2013 roku (był to jeden z pierwszych listów przeze mnie wysłanych) stwierdziłem, że wtedy robiłem beznadziejne listy i ktoś postanowił nie wysłać mi wymarzonego autografu. Wielkim szokiem było, że dostałem odpowiedź! Dwa dni przed końcem roku udało mi się jeszcze pobić rekord na najdłuższy czas oczekiwania. 

 Myślę, że ten rok się dobrze dla mnie skończył i mam nadzieję, że 2015 przyniesie wiele listów!




Wysłałem: zdjęcie, list, kopertę zwrotną i IRC.
Dnia: 27.08.13r
Otrzymałem: autograf (PS), karteczkę.
Dnia: 30.12.14r
Czekałem:  rok, 4 miesiące i 3 dni

piątek, 28 listopada 2014

Lumos!


  W tym roku, a właściwie po wakacjach w internecie zaczęły pojawiać się nowe różne akcje od Ice Bucket Challange, przez #HerForShe, a skończywszy na #LetsTalkLumos. Co jest najciekawsze to z tymi akcjami wiele wspólnego mają nasze ukochane gwiazdy z obsady HP.
 Parę dni temu pojawiła się nowa akcja, tym razem stworzona przez samo J.K.Rowling. Jo dawno temu założyła swoją własna fundację, która ma oczywiście na celu pomaganie, ale nie o tym mowa...

Ponad 8 milionów dzieci na świecie znajduje się w sierocińcach przy czym 80% z nich mają rodziny. Mimo to znajduję się gdzie się znajdują, bo zostali odebrani rodzicom ze względu na ubustwo czy inne czynniki, które są tylko wymówką opieki społecznej do odebrania dzieci, rodzinom. Wszyscy wiemy jak ważne dla dziecka jest miłość rodziców i dom, niestety oni tego nie mają...


J.K. chce o to walczyć, aby dzieci wróciły do swoich domów.
Otóż teraz my możemy wkroczyć do akcji, wystarczy sobie zrobić selfie w ciemnym pomieszczeniu ze źródłem światła (świeczka, błysk aparatu, latarka etc.) Zdjęcie trzeba wstawić na facebooka, twittera i instagrama oznaczając #LetsTalkLumos. 
 Znowu dla nas to tylko chwila, a możemy przyczynić się do zrobienia cudownej rzeczy. Przypominam wam, że J.K.Rowling zrobiła dla nas tyle, że do końca życia się jej nie odpłacimy, ale możemy jej pomóc jeśli zajdzie taka potrzeba. Jesteśmy jej fanami i myślę, że powinniśmy pomóc! Aparaty w rękę i selfie!



Więcej o akcji możecie się dowiedzieć na: http://wearelumos.org/letstalklumos/

piątek, 14 listopada 2014

J.K.Rowling

  J.K.Rowling jest kobietą, która zmieniła życie milionom ludzi na całym świecie. Napisała siedem książek o przygodach młodego czarodzieja, który pokazuje co to jest męstwo, miłość i odwaga. Pisarka w niezwykły sposób stworzyła świat magii pokazując nam wiele wartości ważnych w życiu codziennym, poza tym posiada niezwykłą wyobraźnię, która pomaga jej w tworzeniu tak doskonałych powieści. Jedna z najsławniejszych i najbogatszych kobiet świata o dobrym sercu, wspiera różne fundacje. 



   Gdziekolwiek widzę jej zdjęcie z dumą mogę się przyznać, że ją znam i cenię. Nie wstydzę się tego, że jestem jej fanem. Gdyby ktoś powiedział złe zdanie o niej usłyszałby podobne zdanie, które wypowiedział Hagrid: ,,Nigdy nie obrażaj J.K.Rowling w mojej obecności". 
 Moim największym marzeniem numer jeden jest spotkanie z Jo i zrobienie sobie z nią zdjęcia oraz zdobycie autografu.



 Podczas długich i nudnych wakacyjnych dni zapisałem w punktach to co chciałem napisać do Jo, następnie stworzyłem ośmio stronicowy list z wieloma rysunkami. List podzieliłem na rozdziały. Pracowałem na nim naprawdę długo bo, aż sześć godzin ( zrobiłem tylko kilka przerw, które łącznie trwały dziesięć minut!)  Starałem się dopracować, każdy szczegół, aby list był jak najlepszy.



Pierwszy  list wysłałem pod koniec sierpnia. Wiedziałem, że mogę nie dostać wymarzonego autografu, przecież Jo dostaje tysiące listów tygodniowo jej agenci rozsyłają podpisy  (prawdopodobnie pisarka wcześniej podpisała serię ilustracji) i nie tylko, można również dostać list ogólny do fana, krótką biografię i najczęściej zadawane pytania lub przeprosiny agentki. 
Po ponad dwóch miesiącach otrzymałem pierwszą odpowiedź od Jo. W kopercie znalazłem:



Autografu nie było. Poczułem wielki smutek, tyle czasu poświęciłem na napisanie efektownego listu niestety moje trudy były bezcelowe. 
 Zrozumiałem, że pierwszy list nie był jednak tak doskonałym dziełem jak to sobie wymarzyłem. Gdy dzisiaj spoglądam na zdjęcia mojego pierwszego listu to mam ochotę zapaść się pod ziemię. Rysunki nie były takie idealne jak myślałem, były okropne i brzydkie.
 Kilka miesięcy po otrzymaniu odpowiedzi zabrałem się za tworzenie kolejnego listu, ale tym razem postanowiłem większą uwage przykuć do rysunków, ponieważ one najbardziej wpadają w oko agentce. Bardzo jestem wdzięczny pewnej przyjaciółce, która pomogła mi zrozumieć co znaczy ,,dobry list do J.K.Rowling". Tak więc na początek zabrałem się za robienie rysunków... Zajęło mi to kilka tygodni (wiecie jak to jest ze szkołą). Gdy już mogłem spojrzeć na moje nowe ,,dzieło" z dumą stwierdziłem, że ta praca jest o niebo lepsza i ładniejsza. Stworzyłem także ładną kopertę i wysłałem ją.
  Tym razem także czekałem 2 miesiące, od razuu rozpoznałem kopertę po pieczątkach, które są na listach od Jo. Przez moment bałem się ją otworzyć, ale zrobiłem to. Na początku wyciągnąłem FAQ, list i... nic :( List, którty otrzymałem tym razem nie był takim opszernym jak ten pierwszy, było w nim raptem kilka zdań min. ,,...Jej piorytetami jest rodzina oraz udzielanie się charytatywnie..." Słucham? Szkoda, że nie dodała, że JKR ma nas daleko gdzieś, chociaż można tak to zrozumieć. Napracowałem się przy moim liście i dostałem takie ,,coś", a mój pierwszy list był naprawdę kiepski i dostałem lepsza odpowiedź. 



 Nie wiem czy warto jest pisać do Jo skoro dostaje się autograf jej agentki i taką dziwną odpowiedź. Wydaje mi się, że przez kolejne kilka miesięcy nie spróbuję ponownie. Na szczęście mam plan na jeszcze lepszy list, a zrobię  go dopiero w wakacje (jak to się mówi do 3 razy sztuka :) )
 Upragnione wakacje nadeszły, wraz z nimi naszła ochota ponownego napisania listu do Jo, tym razem postanowiłem zrobić dokładny plan co i gdzie ma się znaleźć. Postanowiłem, że list będzie dłuższy i, że rysunki będą trochę inne:



Po skończeniu pierwszej strony zauważyłem, że jest ładnie, a nawet lepiej niż w poprzednich listach. Ta strona była zwiastunem i zachętą do tworzenia dalszej części. Nie pomyliłem się, technika, którą zacząłem okazała się być trafem w dziesiątkę. Rysowanie samym ołówkiem jest bardzo fajne i nadaje fantastyczny efekt. Nad listem pracowałem około trzech tygodni i nie żałuję czasu poświęconego na jego tworzenie. 
 Koperta również była całkiem inna niż poprzednie, starannie zrobiona i kolorowa. Bardzo ciężko było mi się rozstać z moim listem, ale wiedziałem, że może mi on pomóc w spełnieniu marzenia. List wysłałem następnego dnia po ukończeniu ostatnich poprawek i z cierpliwością czekałem.
 Pierwszy września, rozpoczęcie kariery w liceum. Po ponad godzinnym spotkaniu wróciłem do domu i wyruszyłem po ostatnie zakupy szkolne. Gdy wróciłem na stole leżał list... Z Edynburgu!
Od razu wiedziałem, że to odpowiedź od J.K.Rowling tyle, że nie wiedziałem czy w środku może być wymrzony autograf. Koperta była całkiem starannie zaadresowana zamiast Patryk było Patrick i napis Please do not bend czego nie było w poprzednich odpowiedziach. Na pierwszej kopercie którą otrzymałem była przekręcona nazwa mojej ulicy, a na drugiej adres był wycięty z koperty, która wysłałem do Jo i byłem bezimiennym ,,Harry Potter fans"; Bałem się otworzyć kopertę, ale wyczułem, że koperta jest grubsza niż poprzednie odpowiedzi. Serce waliło mi jak oszalałe. Powiem krótko, moje największe marzenie się spełniło!



Nawet nie wiecie jaki jestem szczęśliwy! Trzy razy próbowałem i się udało! Dla tych co nie wiedzą... Nie należy się poddawać i trzeba iść za marzeniami, bo kiedyś się spełnią.

Chcę bardzo podziękować Alex Smile, która poświęciła kilka swoich cennych minut, aby wyjaśnić mi na czym polega dobry list do Jo. Dzięki niej zrozumiałem, jak należy napisać i ozdobić list. Dziękuję!

Wysłałem:  list
Dnia: 26.08.13 r
Otrzymałem: FAQ i list z podziękowaniem

Dnia: 24.10.13r
Czekałem: miesiąc i dwa dni


Wysłałem: list
Dnia: 14.03.14r
Otrzymałem:
FAQ i przeprosiny od agentki  
Dnia: 24.04.14r
Czekałem: 
miesiąc i dziesięć dni

Wysłałem: list i kartkę urodzinową
Dnia: 06.08.14r
Otrzymałem: FAQ, podziękowanie i podpisaną ilustrację
Dnia: 01.09.14r
Czekałem: dwadzieścia pięć dni






niedziela, 5 października 2014

Alexandre Desplat


Wydawać by się mogło, że tegoroczne wakacje nie przyniosą mi już żadnych wspaniałych autografów. Jak zwykle byłem w błędzie. 
 W połowie sierpnia mama poinformowała mnie o nowym autografie. Jak zwykle poprosiłem ją o wysłanie mi MMS-a, moim oczom ukazała się podpisana przez Alexandre Desplat'a fotografia.
 Alexandre Desplat jest wybitnym kompozytorem, który stworzył wspaniałe ścieżki dźwiękowe do obu części Insygniów Śmierci.  
Osobiście uważam, że jest on na drugim miejscu wybitnych muzyków zaraz po Johnym Williamsie. Jego muzyka bardzo mnie urzekła, a zwłaszcza:




Od dawna postanowiłem, że chcę mieć autograf tak wybitnej osoby.
Pisząc ten list podjąłem wielkie ryzyko gdyż ostatni feedback pochodzi z przed ponad roku. Jednak stwierdziłem, że warto spróbować i się udało. Na autograf nie czekałem długo bo tylko 3 tygodnie. Pan Alexandre nie podpisuje zdjęć, które mu się wyśle, tylko rozsyła zdjęcia, które wcześniej podpisał. Skąd wiem, że to nie PP? Bo każdy podpis jest inny. Ja jako wyjątek dostałem kolorową fotografię, a inni w czarno białych barwach. Z jego strony to bardzo miłe, że chociaż w ten sposób szanuje swoich fanów.
  Ciekawi mnie tylko, gdzie ja umieszczę taką wielką fotografię? 




Wysłałem: IRC,  kopertę zwrotną i list
Dnia: 28.07.14r
Otrzymałem: podpisanie zdjęcie
Dnia: 11.08.14r
Czekałem:  14 dni
Adres: http://www.fanmail.biz/114971.html
 

sobota, 27 września 2014

Imelda Staunton


 Myślałem, że po otrzymaniu autografu Emmy Thompson nic mnie bardziej nie uszczęśliwi. Na jej odpowiedź czekałem dziesięć miesięcy, a to był mój największy rekord. Do czasu...
  Podobnie jak  w przypadku Emmy zaobserwowałem liczne feedbacki na fm dotyczące autografu Imeldy. W głębi dusze wierzyłem (tak jak poprzenio) że i mnie czeka niespodzianka. Nie pomyliłem się. Ledwie w trzecim tygodniu lipca zadzwoniłem do mamy, która poinformowała mnie (po raz kolejny) o autografie z zagranicy.
 Od razu pomyślałem o Imeldzie, ale jakoś nie mogłem zrozumieć opisu mojej mamy, domyśliłem się dlaczego. Imelda wysłała mi podpisane zdjęcie od siebie, a nie to które jej wysłałem prawie jedenaście miesięcy temu! Naprawdę bardzo mnie zaskoczyło, że odpisała na mój pierwszy list. W mojej szafce jest drugie zdjęcie i koperta do niej, ale na sczęście nie będzie potrzebne, a parę miesięcy temu miałem do niej pisać ponownie całe szczęście, że się powstrzymałem.
 Cieszę się, że wakacje przyniosły mi tyle wspaniałych autografów, a zwłaszcza od osób na których odpowiedź czekałem  bardzo długo, a Imelda Staunton zasługuje na mój wielki szacunek, że po takim czasie odpisała na list :)



Wysłałem: IRC, 1 zdjęcie, kopertę zwrotną i list
Dnia: 27.08.13r
Otrzymałem: podpisanie zdjęcie (PS)
Dnia: 15.07.14r
Czekałem:  
10 miesięcy i 12 dni
Adres: http://www.fanmail.biz/92965.html


piątek, 12 września 2014

 Emma Thompson


 Wakacje rozpoczęły się na dobre. Początek lipca zwiastował bardzo dobrą pogodę oraz miły odpoczynek. Ja, daleko od domu robiłem wszystko to na co nie miałem nigdy czasu w domu, wziąłem się za częste czytanie książek, ćwiczenia i pisanie listów do osób od, których nie jest tak łatwo zdobyć autograf. Po tym wszystkim czuję, że to były udane wakacje.
 Gdy tak spokojnie leżałem sobie na łóżku, w tak upalny dzień zadzwonił do mnie telefon, to była mama. Odebrałem  go i ponownie powiedziała mi, że przyszedł list z UK (w głębi domyślałem się od kogo to może być, bo na fanmail.biz pojawiło się tego dnia kilka feedbacków tej osoby.) Wystarczyło mi, że mama powiedziała ,,jakaś blondynka", a ja od razu wiedziałem, że to Emma Thompson!
 Nawet nie wiecie jak wysoko skakałem po otrzymaniu tej jakże wspaniałej wiadomości. Emma Thompson jest jedną z najlepszych aktorek brytyjskich, to wspaniale, że mimo wielu ról, które dostaje wciąż odpisuje na listy swoich fanów. Ja (niestety) zwątpiłem w nią, prośbę wysłałem w październiku 2013r. i szczerze nie wierzyłem, że kiedykolwiek dostanę odpowiedź.
 Dopiero gdy na fm zaczęły się pojawiać feedbacki dotyczącze jej autografu, wróciła moja nadzieja, bo nawet były tam odpowiedzi na listy wysłane wcześniej od mojego. W tym okresie ponownie uwierzyłem, że Emma bardzo troszczy się o swoich fanów. To było kwestią czasu, kiedy autograf Emmy trrafi do mojej skrzynki. Udało się i teraz jest już w mojej kolekcji.
Czekałem dziesięć miesięcy, ale było warto dla takiej dedykacji. Chociaż dlatego, że rozszyfrowanie znaczenia było dla mnie wielkim wyzwaniem. Myślalem, że pisze ,,Dla Patryka- Kto jest wspaniałym artystą? Ja Emma Thompson" XD a jest ,,Dla Patryka, który jest wspaniałym artystą kocham Emma Thompson".



Wysłałem: IRC, 1 zdjęcie, kopertę zwrotną i list
Dnia: 16.09.13 r
Otrzymałem: podpisanie zdjęcie
Dnia: 08.07.14 r
Czekałem:  9 miesięcy i 8 dni
Adres: http://www.fanmail.biz/565.html

piątek, 5 września 2014

Zoë Wanamaker


Do wakacji było jeszcze dwa tygodnie, a ja już je miałem. Kilka dni po moim wyjeździe mama zadzwoniła z informacją, że przyszedł autograf od Geraldine Somerville (pomyślałem, że listonosz specjalnie przynosi autografy z UK jak jestem poza domem) ale zaskoczyło mnie to, że kolejne kilka dni później mama zadzwoniła z informacją, że jest drugi list z UK. Pośpiesznie kazałem mamie otworzyć kopertę ponownie powiedziała ,,...ma rude włosy" ,,A czy ma czerwoną sukienkę?"- spytałem. ,,tak" i od razu wiedziałem, że to  Zoë Wanamaker!
 Myślałem, że autograf nigdy nie przyjdzie, prośbę wysłałem w październiku 2013r. a podpis dostałem w czerwcu, więc czekałem osiem miesięcy! To chyba rekord jeśli chodzi o wszystkie listy na, które odpisała. Czasami warto jest czekać długo na taki wspaniały autograf z dedykacją! Cieszę się, że w końcu to zdjęcie wróciło z długiej i męczącej podróży.



Wysłałem: IRC, 1 zdjęcie, kopertę zwrotną i list
Dnia: 26.10.13r
Otrzymałem: podpisanie zdjęcie
Dnia: 20.06.14r
Czekałem: 7 miesięcy i 24 dni
Adres:
 http://www.fanmail.biz/51740.html